Wczoraj wieczorem w trakcie kąpieli Krysia odkryła mikro-rankę na paluszku, pęknięty pęcherzyk po niewielkim oparzeniu. Ranka natychmiast rozbolała. Dramat, łzy, rozpacz prawdziwa. Pocieszam, wyjmuję z kąpieli i przynoszę maść na oparzenia. Smarujemy rankę a Krysia z łzami w oczach:
- a dlaczego ta maść jest biała???? Ja chciałam, żeby była różowa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz