Wieczor, po kolacji. Krysia podchodzi do mnie wydajac śmieszne dźwięki.
-posłuchaj mamo, robię jak żaba!
Postanawiam wykorzystać sytuację i w sprytny sposób zagonić ja do kapieli
- o jesteś mała żabka, a co lubia żabki? - oczekujac odpowiedzi "wodę, kapać się, skakać, pływać"
Krysia po namyśle - ZIELONOŚCI!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz