w weekend jedziemy samochodem, nagle Franek pyta:
F: mamo, a czy jest taki kraj, gdzie jeden chłopak może mieć dwie żony?
Marek: tak, są takie kraje.
F: O! a czy jest taki kraj, gdzie można mieć żone i męża?
M: ale jak to?
F: no, że jest jedna dziewczyna i dwóch mężów.
M: Wiesz synku, chyba są takie regiony gdzie to jest dozwolone, nie w całym kraju, ale z tego co wiem, to w jakiejś części świata tak można.
F: O to super!!! To ja się tam przeprowadzam. Bo ja chcę mieć Huga i Polę!
My: O_O naprawdę? Synku, ale wiesz, z Hugiem możecie być najlepszymi przyjaciółmi i często się spotykać, nie musicie brać ślubu.
F: Mamo, ale ja chcę z nim być blisko! I muszę z nim mieszkać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz